wtorek, 6 września 2011

...

... Wiktoria odwzajemniała pocałunki, ale nie robiła nic ponadto. Patryk podciągnął jej koszulkę pod same piersi , w tym momencie dziewczyna przestała go całować i powiedziała stanowcze ''NIE'' widziała w jego oczach żal i coś jeszcze , coś czego nie mogła zidentyfikować , powiedział , że musi iść do toalety. Wrócił po jakiś 5 minutach położył się koło niej , przytulił ją i poszedł spać. Po kilkunastu chwilach jego oddech stał się płynny i spokojny, dziewczyna po cichu wymknęła się z łóżka ubrała jego bluzę i poszła na balkon. Posiedziała tam prawie 2 godziny , wróciła do łóżka gdy już kompletnie przemarzła wślizgnęła się po cichu pod kołdrę i przytuliła się do chłopaka. Wiktoria wstała o 5 zrobiła sobie i Patrykowi śniadanie zjadła i wyszła . Chłopak nie wstał nawet jak ona wychodziła , pocałowała go w policzek i poszła zamykając drzwi kluczami zapasowymi , stwierdziła że odda mu je później. Dziewczyna wpadła szybko do domu, wykąpała, ubrała ogarnęła się i poszła do szkoły. Była w strasznym humorze , dlatego dziewczyny zadzwoniły do Laury i zadecydowały , że urywają się ze szkół i zabierają ją na jakieś zakupy. Wiktoria wpadła tylko do domu przebrała się a schodząc na dół zauważyła , że Damian i Bartek siedzą w kuchni i jedzą tosty
-Co jest?- zapytała dziewczyna siadając na blacie
-Nie nic. Co u Laury?-odpowiedział pytaniem na pytanie Bartek
-Git idę teraz z nimi na zakupy . Lecę Pa - powiedziała całując ich w policzek . Na zakupach były ponad 4 godziny zeszły wszystkie centra handlowe w mieście każdy sklep po kilka razy , nogi im odpadały, ale każda kupiła sobie coś ładnego. Na Darię czekał Wojtek i poszli razem do niej , a Angela spotkała jakiegoś kolegę i poszli do kawiarni.
-Dobra to dawaj do mnie na kawę- zaproponowała Wiktoria Darii, bo nie chciała być teraz sama a Patryk od rana nie odpierał od niej telefonu i nie odpisywał na SMS.
-No okej lecimy- odpowiedziała jej Daria i poszły na tramwaj . Dziewczyny zrobiły sobie kawę i posiedziały u Darii oglądając Plotkarę , po godzinie usłyszały, że ktoś przyszedł do domu i śmiech chłopaków.
-Chodź idziemy do nich pośmiejemy się trochę- powiedziała Wiktoria do koleżanki wstając z łóżka. Laura nie zbyt chętnie podążyła za nią
-Siema- powiedziała Wiki wchodząc do pokoju brata
-Heej- zawtórowała jej Laura
-No siema !- odpowiedzieli równo chłopaki, Bartek jakby jakoś się dziwnie ucieszył , ale Wiktoria tylko na niego popatrzała, usiadła i się jakoś specjalnie nad tym nie zastanawiała , ciągle myślała nad tym co się stało Patrykowi , przecież powiedział jej , że nie będzie na nią naciskał to co tak nagle się obraził, bo ona nie chciała? Bezsensu. Z chłopakami pograły trochę w karty i około godzinę później Laura powiedziała , że zbiera się do siebie. Bartek zaproponował jej , że ją odprowadzi chociaż na przystanek. Wiktorii zaczęło się to wydawać jakieś takie podejrzane, ale stwierdziła, że jutro o tym z nią pogada.
  Bartek z Laurą szli powoli nie odzywając się do siebie, chłopak niósł dziewczynie torby z zakupami. Przechodzili przez park i z naprzeciwka szła jakaś grupka chłopaków podejrzanie wyglądających. Laura się przestraszyła i nie wiedziała co ma zrobić, w tym momencie Bartek złapał ją za rękę i szedł do przodu niczym się nie przejmując , przeszli koło tej grupki bez żadnej zaczepki , Laurze od razu uspokoił się. Do przystanku mieli jeszcze 10 minut i przez te 10 minut szli bez żadnego słowa trzymając się za ręce. Okazało się, że Laura ma tramwaj dopiero za 13minut. Bartek widział, że dziewczynie zimno więc objął ją i stali tak chwilę .
-Przepraszam za sobotę-odezwał się po chwili Bartek
-Ja też-odpowiedziała Laura
-A ty za co ? -odpowiedział zdziwiony Bartek
-Za to, że Ciebie nakręciłam i uciekłam-odpowiedziała patrząc w ziemie. Bartek złapał ją za brodę i podniósł jej twarz, schylił się tak, że dzieliło ich twarze od siebie kilka centymetrów
-Przestań przepraszać ! Po prostu daj mi szansę , daj nam szansę !- powiedział trochę głośniej.
-Ale...ale przecież my się prawie nie znamy- odpowiedziała dziewczyna
-Jebać to- powiedział Bartek i pocałował ją delikatnie w usta. Laura odpowiedziała na jego pocałunek i nadjechał tramwaj. Dziewczyna wsiadła i powiedziała ''zadzwoń'' tramwaj odjechał a chłopak wrócił ucieszony do domu.. W tym czasie Wiktoria cały czas próbowała dodzwonić się do Patryka, po 5 razie poszła się wykąpać i spać...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz