
wtorek, 6 września 2011
Minęły już prawie dwa tygodnie od nocki u Patryka i od tamtej pory Wiktoria widziała się z nim może 3 razy. Chłopak w tym tygodniu ma już finałową walkę o pas mistrza polski juniorów w boksie i ''zajął się treningami'' niby jest miedzy nimi dobrze , ale dziewczyna czuła że coś jest nie tak , tłumaczyła sobie, że to pewnie stres związany z walką i w ogóle, ale tak na prawdę czuła, że chłopak ma do niej o coś żal nie wiedziała jeszcze o co, a i on sam nie chciał jej powiedzieć, ale czuła że coś na pewno jest NIE tak jak było. Dzisiaj Wiktoria przesiedziała 7godzin w szkole i wróciła zmęczona do domu. Tam zrobiła obiad sobie, Damianowi, Juli i mamie i poszła do siebie na górę. Koło 20;30 po treningu przyszedł do niej Patryk żeby osobiście zaprosić ją na swoją sobotnią walkę. Dziewczyna chciała, żeby został u niej na noc ale zbył ją tym, że musi się porządnie wyspać i wgle . Po około godzinie Wiktoria zmęczona była już tym wszystkim i poszła spać, pierwszy raz tak wcześnie położyła się spać. Najpierw pogadała jeszcze z Laurą, bo ta dzwoniła do niej żeby opowiedzieć jej jak super spędziła dzień z Bartkiem. Wiktoria chwilami z tych opowieści zastanawiała się czy ona mówi o tym samym Bartku, którego ona uważa za Brata , bo podobno po lekcjach przyjechał po nią do szkoły, zabrał ją do kawiarni i na spacer , a później dziewczyna zaprosiła go do siebie poznał jej mamę, zjedli razem z nią obiad i poleżeli oglądając razem tv , niby to nic takiego a tak dla Laury ważnego.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz